moje pasje

Pasja jest przewodnikiem do największych tajemnic...Poczuj ze mną jej smak...


23 lutego 2015

Kurczak po włosku w pomidorach z mozarellą




Pyszny, błyskawiczny obiad, który powinien zasmakować każdemu :) Jego niewątpliwą zaletą jest  prostota i szybkość przygotowania. Idealne połączenie smaków. Przepis znaleziony na stronie Kwestia smaku z moimi zmianami :) Baaardzo Wam polecam :)


Składniki:
dwa pojedyncze filety z piersi kurczaka
6 plastrów szybki parmeńskiej
1 puszka krojonych pomidorów
1 kulka sera mozzarella
1/2 łyżeczki suszonego oregano
1/2 łyżeczki suszonej bazylii
1/2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku 
szczypta papryki wędzonej
sól, pieprz
1 przeciśnięty ząbek czosnku
masło czosnkowe w sprayu i olej do smażenia
świeża bazylia do dekoracji


Filety kurczaka dobrze oczyścić i przekroić na 6 kawałków (każdy przekroić ukośnie na 3 kawałki). Doprawić je solą, pieprzem i delikatnie suszonymi ziołami. Spryskać masłem czosnkowym a każdy kawałek dokładnie zawinąć w szynkę. 
Na patelni rozgrzać masło z odrobiną oleju. Kawałki kurczaka podsmażyć przez ok 5 minut przewracając go w tym czasie kilkakrotnie.
W misce wymieszać pomidory, dodać przeciśnięty czosnek, suszoną bazylię i oregano, doprawić solą i słodką papryką. Wymieszać i dodać do kurczaków. Gotować pod przykryciem ok 6 minut. 
Na koniec dodać kawałki mozzarelli i gotować jeszcze 2 minuty aż ser się roztopi. Ewentualnie doprawić raz jeszcze. Udekorować świeżą bazylią. Podawać np. z gorącym pieczywem czosnkowym. Smacznego :)






12 lutego 2015

Doughnuts - amerykańskie pączki z dziurką



Pyszne, mięciuteńkie, nie za słodkie z delikatnym aromatem cynamonu. Mogą smakować za każdym razem inaczej pod warunkiem, że wzbogacimy je o polewy: karmelową, czekoladową lub lukier. Doskonałe z posypkami cukrowymi lub orzechowymi. U nas zniknęły błyskawicznie. Przepis znaleziony w gazetce "Palce lizać " ze stycznia 2013 :)  Bardzo Wam polecam :)


Składniki:
600g mąki pszennej
4 łyżeczki suszonych drożdży
1/4 szkl letniej wody
1 szkl letniego mleka
3 łyżki cukru pudru
100g stopionego masła
3 jajka
1-2 łyżki spirytusu

ponadto:
olej do głębokiego smażenia
1 łyżeczka cynamonu
1 szkl cukru pudru


Wszystkie składniki bardzo dokładnie wyrobić na gładziuteńkie ciasto. Odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia, aż podwoi objętość. Po tym czasie ciasto przełożyć na oprószony mąką blat. Rozwałkować na grubość 1 cm i wycinać kółka o średnicy 8 cm. W środku każdego zrobić mniejszy otwór (np kieliszkiem) o średnicy 3,5 cm. Odstawić do napuszenia na ok. 30 minut.
Po tym czasie smażyć na złoto na rozgrzanym tłuszczu (ok. 175 stopni) z obydwu stron. Odkładać na  ręcznik papierowy do odsączenia. Gdy wystygną obtaczać w cukrze pudrze wymieszanym z cynamonem. Smacznego :)







Krótkie ogłoszenie :)



Kochani, część z Was pewnie zauważyła, że troszkę mniej się ostatnio dzieje na blogu... Staram się jak mogę aby pogodzić bieżące zajęcia i obowiązki z prowadzeniem bloga, ale troszkę poległam.... 
Moje gotowanie sprowadza się teraz do robienia kanapek, odgrzewania dań jednogarnkowych lub kończenia tego co wcześniej ugotowałam i zamroziłam. Szczytem rozpusty ostatnio był... budyń na ciepło :) :) :) 
Chciałabym napisać, że to już koniec i że wszystko wraca do normy, ale niestety jeszcze troszkę czasu potrzebuję. Teraz przed nami gorący okres i czas wykańczania i urządzania domu, a potem przeprowadzka rodziców. Tak pewnie będzie do mniej więcej kwietnia/maja... Mam nadzieję później znów wrócić do systematycznego blogowania :) 

Nie porzucam Was całkiem. Wpisy będą się ukazywały jak tylko znajdę wolną chwilkę - obiecuję :)
   
Mam nadzieję że nie zapomnicie o mnie tak całkiem :)

Eliza







1 lutego 2015

Pączki z serem twarogowym



Karnawał na całego ! Dzisiaj błyskawicznie się uwinęłam z przepisem. Nie pozwolę żebyście długo czekali na ten przepis. Pączki wychodzą cudownie delikatne, mięciuteńkie i sprężyste. Pierwszy raz robiłam ciasto drożdżowe nie tylko z udziałem drożdży, ale także z dodatkiem proszku do pieczenia. Przepis strasznie dawno temu wycięłam z jakiejś gazety. Nie mam pojęcia jakiej... Baaardzo smacznie wyszło więc baaardzo Wam polecam :)


Składniki:
400g tłustego sera twarogowego zmielonego
600g mąki pszennej
120g roztopionego masła
150g cukru
25g drożdży
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki śmietany
4 jajka
3 łyżki mleka
16g cukru waniliowego
szczypta soli

ponadto:
konfitura do nadzienia
tłuszcz do smażenia
cukier puder do posypania


Drożdże rozetrzeć z mlekiem i odrobiną mąki. Odstawić na 10 minut aż ruszą. Wszystkie składniki wyrobić na gładziuteńkie elastyczne ciasto. Nie powinno być ani jednej grudki. Ciasto przełożyć do naoliwionej miski , przykryć ściereczka i odstawić do podwojenia objętości.
Następnie ciasto przełożyć na oprószoną mąką stolnicę. Rozwałkować na grubość ok 1 cm i wycinać szklanką paczki (powinno wyjść ok. 25 szt). Odstawić do ponownego napuszenia na min. 20 minut.
Smażyć na rozgrzanym tłuszczu (ok 175 stopni) z obydwu stron (najpierw można smażyć pod przykryciem a następnie zdjąć pokrywkę. Usmażone odkładać na ręcznik papierowy. Wystudzone nadziewać konfiturą za pomocą szprycy. Posypać cukrem pudrem. Smacznego :)



 
 


31 stycznia 2015

Test blendera ręcznego AURA 6 w 1 - Russell Hobbs




Dzisiejszy wpis będzie poświęcony testowi multi zadaniowego blendera ręcznego Russell Hobbs AURA 6 w 1. 

W skład zestawu wchodzi:
- robot o mocy 600W
- misa plastikowa o pojemności 1200ml
- nóż do siekania
- końcówka do miksowania
- końcówka do ubijania
- tarcza do mieszania i ucierania
- tarcza do szatkowania (plastry i gruba tarka)


 Na pierwszy ogień poszła tarcza do szatkowania i nóż do siekania




Nóż wykonany jest ze stali szlachetnej. Jest szalenie ostry i błyskawicznie radzi sobie z siekaniem wszelakich warzyw lub owoców. Posiekanie na raz rożnych warzyw nie stanowi problemu. Wszystko jest równomiernie pokrojone. Ciekawa byłam też jak nóż poradzi sobie z posiekaniem jednej maleńkiej cebuli. Z reguły z tak małą ilością roboty sobie nie radzą i kończy się to tym, że np. cebula - jest pokrojona tylko częściowo i porozrzucana po ściankach pojemnika. W tym przypadku się tak nie stało. Cebulka w całości była pięknie posiekana. Starałam się to pokazać na zdjęciu - mam nadzieję, że widać. 



Tarcza do szatkowania również doskonale i błyskawicznie poradziła sobie z pokrojeniem ogórków na mizerię oraz poszatkowała marchewkę do surówki. Wszystkie plasterki były równiuteńkie. Nic nie było poszarpane i powykrzywiane. Blender wyposażony jest w plastikowy "popychacz" podobny jak przy sokowirówkach czy większych robotach. Dzięki niemu nawet najmniejszy kawałek warzywa będzie posiekany i dopchnięty do tarczy.





Końcówka do blendowania czyli miksowania na gładkie kremy wykonana jest ze stali szlachetnej nierdzewnej. Tej części nie można myć w zmywarce. Noże są bardzo ostre i wystarczy krótki czas by np moje gotowane warzywa przemieniły się w pyszną zupę-krem. Końcówka przystosowana jest do miksowania w wysokich temperaturach. Zwróćcie na to uwagę - większość blenderów  wyposażona jest w plastikowe końcówki, których można używać jedynie do chłodnych lub zimnych produktów. 
Robot doskonale poradził sobie także z przygotowaniem pysznego koktajlu owocowego.




Tarcza do ucierania i mieszania. Wygląda kosmicznie, ale powiem Wam że sprawuje się bezbłędnie. Majonez, który przygotowałam z jej użyciem był rewelacyjny, cudownie kremowy i gęsty (zwróćcie uwagę na zdjęcie, bo starałam się to pokazać ;) Doskonale sprawdziła się tu również możliwość regulacji siły pracy robota. Można to robić w trakcie jego pracy przekręcając pokrętło znajdujące się na uchwycie robota.







Trzepaczka do ubijania piany. Jest wyjmowana z uchwytu i jej końcówkę można myć w zmywarce. Bita śmietana przygotowana z jej udziałem wyszła idealnie sztywna i taka jak być powinna :)





Myślę, że jeszcze jedno sprytne rozwiązanie zasługuje na uwagę. Mianowicie dno misy miksera jest zdejmowane. Podczas miksowania służy jako podstawka i zapobiega ślizganiu się misy po blacie. Po skończeniu miksowania lub szatkowania dno można zdjąć i założyć na misę od góry jako pokrywkę :)





Misa miksera jest poręczna i sporych rozmiarów jak na taki mały robocik :) Z powodzeniem pomieści 1250 ml :)





Jeden maleńki minus daję za brak dodatkowego trzpienia przy tarczy do ucierania (pomimo, że na zdjęciu głównym opakowania widnieją dwa trzpienie to jest tylko jeden). 
Trzpień każdorazowo trzeba zdejmować z noża i przekładać jeśli chcemy korzystać z tarczy do ucierania lub szatkowania. 

Blender ręczny Aura 6 w1 to doskonałe rozwiązanie dla zabieganych i zapracowanych. Małe poręczne urządzenie łączące w sobie cechy doskonałego blendera i mini robota. 




Za możliwość przetestowania blendera AURA 6 w 1 dziękuję firmie


http://pl.russellhobbs.com/russell-hobbs-collections/aura/